MUNDUR I INSYGNIA



Sztandar

"Na zebraniu zarządu we wrześniu 1993 roku proponuję odtworzenie przedwojennego sztandaru Bractwa. Propozycja jednogłośnie przyjęta - wspomina hetman - Władysław Frydel, więc zobowiązuję się do odszukania starych fotografii aby go wiernie skopiować. Niestety, nawet po żmudnych poszukiwaniach w archiwum zamkowym nie natrafiam na żaden ślad sztandaru. Jednak w zamku odnajduję broszurkę z rysunkami sztandarów przedwojennych bractw R.P. To pomaga mi zaprojektować sztandar dla naszego bractwa odpowiadający potrzebom obecnej chwili. Na najbliższym zarządzie po korektach powstaje projekt do wykonania. Jedziemy do klasztoru do Piekar Śląskich, gdzie z zlecamy zakonnicom wyszycie sztandaru.
Powstał jednak problem finansowy, gdyż kwota do zapłaty była niemała. Zwracamy się do władz miasta z prośbą o ufundowanie sztandaru. Po raz kolejny jesteśmy przez ówczesnego burmistrza potraktowani jak piąte koło u wozu. Z żalem wspominamy inne bractwa, którym władze bardzo pomagały w restytucji własnej historii.
Wtedy brat Edward Kania ratuje sytuację ofiarując większą kwotę, resztę z dużym wysiłkiem składają pozostali bracia " ile kto może". A była to kwota ok 30 milionów złotych.





Licząc na rewizytę na uroczystość poświęcenia sztandaru oraz aby nabrać doświadczenia w organizacji podobnych imprez jeździmy do Krakowa, Bytomia, Żor, Rudy Śląskiej, Ostrowa Wielkopolskiego, Kalisza, Śmigla, Borku, Krotoszyna, Pleszewa Śrema, Kurnika.Niedziela 5 czerwca 1994 roku jest wielkim świętem Bractwa i mieszkańców Pszczyny. Na rynek zjeżdżają się bracia strzelcy z całej Polski, tworząc różnorodnością mundurów i kontuszy oraz sztandarów barwne , niezapomniane widowisko. Bracia z Bytomia ustawiają armatę do salwy w kierunku ratusza...
Prezes Zjednoczenia KBS R.P. Tadeusz Jakubiak wręcza sztandar Hetmanowi KBS w Pszczynie, ten przyklęka, składa uroczyste przyrzeczenie i przekazuje go do pocztu sztandarowego. Następnie Kapelan , ks. proboszcz Krystian Janko poświęca sztandar i barwny korowód po przemarszu głównymi ulicami udaje się na uroczystą mszę świętą. Następnie wszyscy udaję się na strzelnicę wojskową do Czarkowa, gdzie po zdobyciu głównej nagrody przez członka pszczyńskiego bractwa, Stanisława Świderskiego uroczystość zakończona jest "balem do białego rana".



Poczet sztandarowy uczestniczący w obchodach 1 września w 2005 roku.



Mundur

"Po reaktywacji Bractwa pojawił się problem, w jakie mundury przybrać strzelców. Mundur ze starych fotografii kojarzył się bardzo z prostym żołnierzem pruskim - wspomina Władysław Frydel. Pojechaliśmy więc na kongres zjednoczeniowy do Śmigla gdzie mieszanina pięknych kontuszów z dostojnymi mundurami z całej Polski wzbudzała nasz zachwyt i zazdrość. Po przyjeździe wraz z żoną robimy szkice przyszłego munduru. Po jego akceptacji przez zarząd w Bielsku-Białej wybieramy odpowiedni materiał, w Skoczowie kupujemy kapelusze, po guziki jadę do Kórnika. Potem zamawiamy ręcznie haftowane emblematy w Katowicach, kupujemy sznury w Bytomiu i po skompletowaniu wszystkiego zlecamy szycie Pszczyńskiej Spółdzielni Krawieckiej"



Odznaki



tekst w opracowaniu...